To miało być El Clasico na możliwie najwyższym poziomie. Rywalizacja zachwycających, najbogatszych potęg Europy Realu Madryt i Barcelony, a "skończyło się" na pojedynku Bayernu Monachium i Chelsea Londyn. Szok? Sensacja? Niewiarygodne? Każde z tych słów ledwo w części oddaje to co przeżywali kibice nie tylko tych drużyn po meczach półfinałowych piłkarskiej Ligi Mistrzów. Ba, można jeszcze było sobie wyobrazić, że w jednym z dwóch meczów dojdzie do sensacji, ale dwóch?!!! To jednak finał LM i ekscytuje jak poprzednie. Mniejsza o finałową klątwę, że nikt nie obronił zdobytego trofeum. Szczęście na razie jest po stronie Bawarczyków. Zagrają przecież na własnym stadionie. Chelsea to teortycznie najsłabszy finalista od lat. Finał prawie zawsze zbiega się z zakończeniem krajowych rozgrywek. Te klub z Londynu zakończył na szóstym miejscu i zwycięstwo paradoksalnie oznacza wykorzystanie ostaniej szansy na start w kolejnych rozgrywkach. Z kolei monachijczycy rozdrażnieni dubletem Borussi Dortmund w niemieckim futbolu, chcieliby koniecznie coś wstawić do pełnych pucharów klubowych gablot. Coś, to niezbyt eleganckie wobec najcenniejszego klubowego futbolowego trofeum na Starym Kontynencie, o którym wiele klubów może tylko pomarzyć, a polskie zespoły nawet nie potrafią się zmieścić na elementarnym poziomie rywalizacji o tę nagrodę. W ocenie fachowców i bukmacherów 60. a niektórych nawet 65 procent szans daje się Bayernowi. Taktyka defensywna, wypróbowana przez Chelsea na Barcelonie przyniosła wiadomy efekt, więc w imię pokory wobec futbolowych rozstrzygnięć przyjmimy założenie o połowicznych szansach na sukces. Finał Ligi Mistrzów: Bayern Monachium - Chelsea Londyn, sobota godz. 20.45., transmisja tv - Polsat.
Piotr Jabłkowski


Trzeci bieg pojedynku ligowego polskiej ENEA Ekstraligi żużlowej we Wrocławiu pomiędzy miejscowym Betardem, a PGE Marmą Rzeszów zakończył się fatalnym upadkiem doświadczonego Lee Richardsona. Dla 33 - letniego Anglika, jeżdżącego w Polsce od kilkunastu lat, był to pierwszy wyścig tego dnia. Kilka godzin później okazało się, że ostatni w życiu... W wydawało się niegroźnej sytuacji Richardson uderzył lekko w tylnie koło maszyny Tomasza Jędrzejaka. To wybiło go z rytmu i w konsekwencji uderzył już niedaleko bandy w motocykl ostatniego Frederika Lindgrena. Ułamek sekundy później Richardson tego z olbrzymim impetem uderzył w bandę. Ta niestety nie była, jak coraz więcej band na żużlowych stadionach nadmuchiwana powietrzem. Obrażenia były tak poważne, że po upadku żużlowiec nawet się nie poruszył. Zawodnika natychmiast przewieziono do jednego z wrocławskich szpitali. Tam podczas operacji ustała akcja serca, której mimo wysiłków lekarzy nie udało się już przywrócić. Śmierć zawodnika poruszyła całe środowisko sportu żużlowego. Tym bardziej szokująca z uwagi na wspomniane doświadczenie Richardsona, byłego wicemistrzem świata juniorów, trzykrotnego mistrza Polski, także Szwecji i Anglii w drużynach, w których jeździł i regularnego uczestnika cyklu Grand Prix. Należy spodziewać się, że w najbliższym czasie wróci temat bezpieczeństwa zawodników na torach i wprowadzenia wymogu aby bandy okalające tory w całości były nadmuchiwane przez co amortyzujące uderzenie. Na wieść o jego śmierci komentatorzy TVP Sport zaprzestali relacjonowania derbowego meczu pomiędzy Falubazem Zielona Góra a Stalą Gorzów. (pj)
Komisja do spraw licencji piłkarskiej ekstraklasy odmówiła przyznania prawa występów w ekstraklasie w nadchodzącym sezonie Górnikowi Zabrze i Widzewowi Łódź. Powodem odmowy dla Górnika jest "brak rozwiązań infrastrukturalnych", czyli mówiąc wprost będący stadion w budowie i towarzyszące mu obiekty. Tego można było się spodziewać. Problemem dla zabrzan decyzja czy odwoływać się od decyzji, do czego oba kluby mają prawo, czy od razu podpisać umowę na użytkowanie innego stadionu, co z kolei jest oczywiście kosztowne w perspektywie całego sezonu. Tak, nie ryzykując odmowy zrobił Ruch Chorzów zgłaszając do gry nowy stadion w Gliwicach. Z kolei problem Widzewa wiąże się "z dużymi brakami w dokumentacji". Brzmi to niezbyt ciekawie, bo zakres przeciwskazań jest spory. Kibiców interesuje natomiast co znaczą zapowiedzi spadkowicza ŁKS - u i GKS Bełchatów o ewentualnej fuzji mającej doprowadzić do obniżki kosztów utrzymania. Nadziei na utrzymanie się w ekstraklasie na skutek zabiegów pozaboiskowych po raz trzeci z rzędu nie kryją w Krakowie. Zespół Jana Filipiaka, Cracovia przygląda się zmaganiom w pierwszej lidze. Niewyklucza się porozumienia z Termalicą Nieciecza po jej ewentualnym awansie. Klub z liczącej 700 mieszkańców wsi jest łakomym kąskiem do negocjacji. (mgi)
Szybko i sprawnie przebiegły negocjacje pomiędzy Lechem Poznań, a HSV Hamburg w kwestii przejścia króla strzelców ekstraklasy zakończonego sezonu Artioma Rudneva. Grający od dwóch sezonów w poznańskim klubie 24 - letni Łotysz, który trafił do Polski z ligi austriackiej zdobył 22 bramki. To wynik do jakiego od lat nie zbliżył się żaden polski zawodnik. Duże zainteresowanie swoją osobą napastnik wzbudził już w poprzednim sezonie, kiedy dał się zauważyć w rozgrywkach Ligi Europy. Szczególne wrażenie wywołał uzyskaniem hat tricka podczas meczu Lecha w Mediolanie z Juventusem. Mimo wielu ofert pozostał w polskiej lidze z obietnicą odejścia po tym sezonie. Nie wpłynął na jej zmianę brak Lecha w pucharach europejskich. Odwdzięczył się koroną króla strzelców czym walnie przyczynił się do zajęcia czwartego miejsce w lidze po kapitalnym pościgu ligowej czołówki. Kontrakt z HSV Hamburg zawodnik podpisał na cztery sezony. Lech na transakcji zarobił 3,5 mln euro, czyli blisko 14,5 mln zł. Lech, który zagra ponownie w Lidze Europy już szuka następcy Łotysza. (dp)
Portal PolishProperty.eu ogłasza ogólnopolski konkurs fotograficzny "Architektura Twojego Miasta" przeznacznony dla wszystkich doceniających piękno architektury polskich miast. To właśnie architektura w połączeniu z upływającym czasem, stanowi o ich wyjątkowości i wdzięku. Zafascynowani urokiem Polski, spróbujmy wyrazić swoje uznanie poprzez fotografię. Uczestnikom konkursu proponowane są trzy kategorie tematyczne. Każda kategoria traktuje architekturę Polski z innej perspektywy w zależności od preferencji uczestnika – historii w architekturze, architektury modernistycznej, czy tzw. „perełek architektury”. Niezależnie od wybranej kategorii, celem konkursu jest promocja polskiej architektury w kraju i zagranicą.
- Z satysfakcją zapraszamy wschowskich kinomanów, ale również wierną, liczną i wymagającą publiczność spotkań z podróżnikami we Wschowie na film, który łączy obie inicjatywy. Na seans filmu "127 Godzin" w reżyserii Danny,ego Boyle,a. Film opowiada o takich takiego pokroju ludziach, jakich gościmy co miesiąc we Wschowie oglądając i słuchając opowieści z ich podróży. Bohater filmu, mimo iż wielu miejsc nie odwiedził, wielu ludzi nie poznał, a otaczająca go przyroda niektórym mogłaby się wydać nudna i monotonna to na pewno historia którą nam przedstawi taka nie jest. - zachęca Tomasz Szwarc ze stowarzyszenia Twórcze Horyzonty. Jako ostateczną zachętę przytoczymy fragment opisu filmu ze strony dystrybutora: "W filozofii buddyjskiej możemy spotkać się z twierdzeniem, że wszystko, co pojawi się na naszej drodze, może się stać naszym nauczycielem - nie tylko człowiek, ale również zwierzę, przedmiot czy cokolwiek innego. Czasami do takiego nauczyciela prowadzą nas bardzo długie i kręte ścieżki. Zgodnie z tym przekonaniem, wydaje się, że Aron Ralston (James Franco) - bohater "127 godzin" - szedł przez życie właśnie w tym celu, żeby spotkać swojego nauczyciela, którym okazał się pewien głaz." Ten niezwykły film o niezwykłym, prawdziwym zdarzeniu i o szybkim dorastaniu do niezwykle trudnej decyzji... w czwartek o godzinie 18.00 w sali Centrym Kultury i Rekreacji. Wstęp wolny. 