Saturday, May 19th

Ostatnia aktualizacja05:04:02 AM GMT

Jesteś tutaj:

Italia pokonana! Polska-Włochy 3:2

Email Drukuj

Podświadomie tego meczu obawaliśmy się najbardziej. Od dłuższego czasu nasza reprezentacja ma kompleks Włochów, którzy dwoma zasadniczymi atutami silną zagrywką i blokiem, już w tym roku wygrali z Polakmi trzykrotnie tracąc tylko seta. Tymczasem to właśnie zwycięstwo Polski 3:0 lub 3:1 już definitywnie zamknęłoby temat wyjazdu na igrzyska. Mecz długo toczył się tak jak poprzednie z reprezentacją Italii. W dwóch pierwszych partiach wyrównana walka trwała do drugiej przerwy technicznej. Potem Włosi "przyśpieszali" i pewnie wygrywali. Wszyscy zadawali sobie pytanie czy Polska znajdzie sposób aby pozostać w meczu, czy też ulegnie przegrywając mecz "w głowach", bo przecież nasi zawodnicy nie ustępują umiejętnościami rywalom. W trzecim secie po twardym i zaciętym boju z niemal nieustannym prowadzeniem podopieczni Andrea Anastasiego wygrali do 23. Wyraźnie było widać, że zespół się odbudował i szala emocji przechyliła się na drugą stronę. Teraz mogliśmy się zastanawiać, czy sprawdzi się siatkarskie porzekadło, że kto nie wygrywa 3:0 prowadząc 2:0, przegrywa 2:3. Tak też się stało! Już do końca meczu inicjatywa była cały czas po stronie biało - czerwonych. Kolejny set wyraźnie do 21 dla Polaków. Podobnie było w tie -breaku. Nasz zespół prowadził 6:2 i 11:6. W końcówce chyba do głosu doszła świadomość możliwości odniesienia, bądź co bądź prestiżowego zwycięstwa, i trener Anastasi musiał wziąć dwukrotnie czas aby uspokoić zespół. Skończyło się dobrze, a nawet bardzo dobrze. Wygrana do 12. i w całym meczu 3:2! Teraz kibice toczą zażartą dyskusję co jeszcze trzeba zrobić aby wejść do igrzysk i liczą różne warianty. te ocierają się już o sety. Dzieje się tak dlatego, że rywalami Włochów, Rosjan, i Brazylijczyków pozostają Irańczycy i gospodarze Japończycy. Z tej strony trudno oczekiwać "pomocy". Rewelacja z Iranu słabnie fizycznie i chyba nie da rady sprawić niespodzianki. Przykład mieliśmy dzisiaj kiedy nie stawiła żadnego oporu Brazylii. Z kolei gospodarze, którym ta impreza ze sportowego punktu widzenia kompletnie nie wyszłą musieli by mieć "dzień konia", ale turniej to turniej, dziś Kuba straciła punkt wygrywając z Chinami 3:2. Tymczasem dalecy od wszelkich dyskusji są sami zawodnicy. Czują się w "mocnym gazie" i coraz głośniej mówią, że chcieliby wrócić do kraju z Pucharem Świata. W tej sytuacji nie można już bawić się w liczenie małych punktów, ale pokonać Brazylijczyków i Rosjan. Nie mamy nic przeciwko temu.

Polska - Włochy 3:2 ( - 17, - 20, 23, 21, 12)

Share

Reklama