Saturday, May 19th

Ostatnia aktualizacja05:04:02 AM GMT

Jesteś tutaj:
Reklama

Dwa złota i brąz! Mocne uderzenie pływaków

Email Drukuj

Od czwartku Szczecin żyje mistrzostwami Europy w pływaniu na 25 metrowym basenie. Miasto gości 550 pływaków z 40 krajów. Wraz z osobami ze sztabów trenerskich, medycznych i innych działaczy łącznie do stolicy Pomorza Zachodniego przybyło dwa tysiące gości. Wszyscy od samego początku komplementują organizację imprezy, pływalnię oraz tłumy znających się dyscyplinie kibiców. Nas jednak najbardziej ucieszyło wspaniałe rozpoczęcie polskich pływaków. Pierwszy dzień zakończył się zdobyciem dwóch złotych medali i jednego brązowego. Nadzieję na ciekawy wieczór dał rano Konrad Czerniak bijąc rekord Polski na dystansie 50 metrów stylem dowolnym. Puławianin wynik poprawił w idealnym momencie wygrywając wyścig finałowy z rezultatem 20,88 sekundy. Drugi, ale chronologicznie rzecz biorąc pierwszy powód do wysłuchania Mazurka Dąbrowskiego dał pochodzący z Głogowa pływak Kornera Zielona Góra, Radosław Kawęcki. Sposób w jaki triumfował na 200 metrów grzbietem zostawiając drugiego zawodnika o 1,53 sekundy za sobą wzbudził nie tylko entuzjazm samego zawodnika i kibiców, ale też fachowców. Nie dość, że „złamał” minutę i pięćdziesiąt sekund – 1.49,15 – to uczynił to z niebywałą lekkością pokazując drzemiące rezerwy. – Jestem niezwykle szczęśliwy, bardzo mocno pracowałem na ten medal bo na wielkich imprezach stale mi się one wymykały. Dziękuję też za wspaniałe wsparcie kibiców. To przez nich wystartowałem strasznie mocno, tak mnie niosło, ale dałem radę – mówił rozentuzjazmowany po wyścigu. Czwartkową kolekcję medali okrasił brązem zdobytym na 400 metrów stylem dowolnym Paweł Korzeniowski, od lat niezawodny na dużych zawodach. Uwaga i sympatia widzów skierowana była także na występ Otylii Jędrzejczak. Wszyscy wiedzą, że polska multimedalistka wraca na serio do sportu po długiej przerwie mając za cel start w Londynie. Pływaczka spotyka się z olbrzymią życzliwością kibiców dopingujących ją w tym trudnym było nie było eksperymencie. W finale na 200 motylkiem zajęła szóste miejsce. – Dla mnie to bardzo dobry wynik. Ostatni raz w finale tej imprezy byłam cztery lata temu. Zarówno miejsce, jak i czas wskazują, że moje przygotowania idą dobrym torem. – podsumowała swój start mistrzyni olimpijska. Szczecińskie mistrzostwa potrwają do niedzieli.

Share

Reklama