Saturday, May 19th

Ostatnia aktualizacja05:04:02 AM GMT

Jesteś tutaj:
Reklama

Szykuje się nowy konflikt? Świadczenia pielęgniarskie zagrożone

Email Drukuj

Pojawiły się znaczące przesłanki do niepokoju związanego z ewentualnym pogorszeniem świadczeń medycznych ze strony pielęgniarek nie wynikających wcale z braku ich kompetencji, ale z zapowiadanych zmian ustawowych. Przewidywana nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych znacząco ograniczy autonomię podmiotów pielęgniarskich, sukcesywnie eliminując je z rynku, na czym ucierpi także interes pacjenta. Obecnie ustawa (art. 28) gwarantuje pacjentom prawo swobodnego wyboru lekarza, ale też o czym niewielu jeszcze wie, pielęgniarki, położnej wykonujących świadczenia zdrowotne w POZ - etach. Samodzielność pielęgniarek i położnych przejawia się w wielu zakresach nie tylko podczas choroby i rehabilitacji ale promocji i zachowania dobrego stanu zdrowia, zapobieganie zaburzeniom zdrowia. Są one niezależnymi praktykami odpowiedzialnymi za świadczoną opiekę, zarówno na rzecz indywidualnego pacjenta, jak i społeczności lokalnej, czyli tam, gdzie ludzie mieszkają lub uczą się.

Po wielu latach reformowania służby zdrowia i systemu opieki zdrowotnej, zdołano wypracować założenia, które eksponowano w ramach rozwoju instytucji medycyny rodzinnej. Wskazywano, że należałoby oprzeć podstawową opiekę zdrowotną na specjalistach w tym zakresie: lekarzach rodzinnych, pielęgniarkach rodzinnych, położnych rodzinnych, pielęgniarkach środowiska nauczania i wychowania. Tymczasem projekt nowelizacji ustawy zakłada odwrócenie całego procesu i ograniczenie możliwości swobodnego wyboru lekarza, pielęgniarki i położnej. Zmusi to pacjenta do korzystania ze wszystkich zakresów świadczeń w pakiecie u jednego świadczeniodawcy, najczęściej przychodni. Deklaracja wyboru jednego świadczeniodawcy automatycznie w uprzywilejowanej i dominującej pozycji stawia lekarza, a jednocześnie znacząco ogranicza autonomię podmiotów pielęgniarskich, sukcesywnie eliminując je z rynku. Proponowane zmiany będą miały wpływ na rynek pracy, konkurencyjność i przedsiębiorczość. Zdaniem Elżbiety Buczkowskiej, prezes Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych: - Twierdzenie przez ministra zdrowia, że regulacja ta poprawi funkcjonowanie systemu jest błędne, a negatywny wpływ na zdrowie pacjentów poprzez ograniczanie świadczeń pielęgniarskich na rzecz ubezpieczonych w miejscu ich zamieszkania obniży jakość i zakres tych usług. Czarę goryczy przelewa iluzoryczny charakter autonomii wykonywania zawodu pielęgniarki i położnej w ochronie zdrowia poprzez tworzenie prawa ograniczającego podejmowanie decyzji i orzekania o zakresie i rodzaju świadczeń opiekuńczo - pielęgnacyjnych wobec pacjentów, a nie wyłącznie realizowania zleceń leczniczych lekarza poz. Nierzadko część lekarzy POZ - ów pomniejsza rolę i znaczenie pielęgniarek i położnych w tym obszarze. Jak twierdzą same zainteresowane brak rzeczywistego i racjonalnego dialogu pomiędzy lekarzami a pielęgniarkami czy położnymi wynika z braku akceptacji partnerstwa ze strony lekarzy i przekonania, że tylko oni mają prawo ustalania reguły podziału środków, a co za tym idzie, narzucania kryteriów merytorycznych dla innych zawodów. Obietnice przedwyborcze często decydowały o kształcie reform z silnymi partnerami społecznymi, graczami na rynku usług. Jak pokazuje historia nie zawsze zbieżnymi z interesem pacjentów. Naczelna Rada Pielęgniarek i Położnych zgłaszała wiele uwag, apelowała do Ministerstwa Zdrowia o wprowadzenie standaryzacji świadczeń medycznych, zachowanie prawa wyboru świadczeniodawcy przez pacjenta, odpowiednio lekarza, pielęgniarkę, położną, rozdzielność deklaracji wyboru świadczeniodawcy, wskaźników jakości tej opieki, dostępności do świadczeń pielęgniarskich i położniczych. - Powyższe miało przyczynić się do efektywności i wzrostu zaufania pacjentów do wszystkich profesjonalistów w podstawowej opiece zdrowotnej, a w konsekwencji do poprawy zdrowia całego społeczeństwa oraz potanienia kosztów hospitalizacjimówi Emilia Kin, przewodnicząca Komisji ds. kontraktowania świadczeń zdrowotnych. Nowelizacja Ustawy bardzo to komplikuje. W obecnej sytuacji finansów służby zdrowia generowanie potencjalnych konfliktów poprzez sugerowane zmiany wydaje się bardzo nie na miejscu.

Share

Reklama