Saturday, May 19th

Ostatnia aktualizacja05:04:02 AM GMT

Jesteś tutaj:
Reklama

Miasto

Poseł Ast o wschowskim samorządzie

Email Drukuj

- Pragnę przypomnieć w tym miejscu, że poparliśmy pana Krzysztofa Grabkę w drugiej turze wyborów na burmistrza Wschowy i nic się w tej sprawie nie zmieniło - mówił na konferencji prasowej poseł Marek Ast z klubu Prawa i Sprawiedliwości. Wschowski reprezentant w parlamencie pierwszy raz od dawna odniósł się do wydarzeń w samorządzie lokalnym.  - W kwestii udzielonego poparcia nic się z naszej strony nie zmieniło, mogę to także powiedzieć, jako lokalny działacz partii. Uznawałem i uznaję, że zarówno zatrudnienie wcześniej wiceburmistrza Miłosza Czopka, czy teraz Stanisława Kowalczyka. To są suwerenne decyzje burmistrza, do których ma pełne prawo zarówno w doborze współpracowników oraz koalicjantów. - komentował ostatnie wydarzenia parlamentarzysta. Odniósł się także do faktu, że zatrudnienie Stanisława Kowalczyka może być dla wielu wschowskich wyborców zaskoczeniem. -  Wyrażę w tym miejscu moje stanowisko, które dotyczy generalnie wyborów samorządowych. One są specyficzne. Krótki jest czas kampanii, rywale często się dobrze znają i funkcjonują w lokalnej rzeczywistości. Moim zdaniem po ogłoszeniu wyników powinno obowiązywać założenie "wszystkie ręce na pokład" i wspólnie pracujemy dla swojego terenu. Takie podejście pozwala w wielu samorządach na przełamywanie barier, które często są nie do przekroczenia na szczeblu parlamentarnym. Jeśli po wielu latach we Wschowie doszło do porozumienia pomiędzy  zwalczającymi się ugrupowaniami to chyba dobrze się stało i powinno przełożyć się na dobre funkcjonowanie samorządu - zakończył poseł. Marek Ast zapowiedział częstsze kontakty z dziennikarzami i większą aktywność w terenie. Trzymamy za słowo.

Dariusz Przybylski

Czy Twój pupil jest otyły?

Email Drukuj

Epidemia otyłości dotyczy już nie tylko ludzi, ale także ich czworonożnych podopiecznych. I tak jak w przypadku człowieka, jest efektem nieprawidłowej diety, zbyt niskiej aktywności ruchowej oraz braku wiedzy na temat zagrożeń dla zdrowia wynikających z nieprawidłowej wagi. Czy zastanawiałeś się kiedyś, czy Twój pies lub kot ważą tyle, ile powinni? Czy masz świadomość, jakie konsekwencje zdrowotne może mieć dla nich kilka dodatkowych „niewinnych” kilogramów? W końcu, czy wiesz, ile waży Twoje zwierzę? Dane są alarmujące - u ponad 46% kotów stwierdzono znaczne problemy z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, z tego jedną trzecią kotów dotyka nadwaga, a 13% to zwierzęta otyłe. W przypadku psów problem z utrzymaniem optymalnej masy ciała dotyczy około 40% osobników, w tym co trzeci pies ma nadwagę, a co dziesiąty jest otyły.

Budowanie świadomości

Pomysłodawcy kampanii edukacyjnej „Ważą się losy psów i kotów” postawili sobie za cel budowanie świadomości wśród właścicieli i miłośników zwierząt na temat otyłości ich czworonożnych przyjaciół i już od czterech lat prowadzą działania w tym zakresie. - Świadomość właścicieli, że otyłość jest problemem, jest najważniejsza. - podkreśla dr nauk wet. Michał Jank, członek grupy eksperckiej powołanej na rzecz walki z otyłością zwierząt. - Właściciele muszą wiedzieć, że jeżeli ich pies ma „dobrze wyglądać”, to musi być szczupły. Wielu z nich nadal stawia sobie za cel takie odżywienie swego podopiecznego, aby nie wyglądał na zabiedzonego. I tutaj pojawia się problem. Nikt przecież nie chce celowo zatuczyć psa czy kota, a jedynie sprawić mu przyjemność. Może więc lepiej byłoby, aby tą przyjemnością był dodatkowy spacer, a nie dodatkowa przekąska. Tym razem organizatorzy kampanii zapraszają na otwartą imprezę plenerową wszystkich właścicieli psów z Warszawy i okolic. Wydarzenie pod hasłem „Ważą się losy psów i kotów. Stop otyłości” odbędzie się: 20 maja 2012 w Warszawie, w Parku Kultury Powsin start: godz. 11. W trakcie imprezy właściciele będą mieli okazję zważyć swoje zwierzę oraz zasięgnąć fachowej porady dietetycznej u lekarza weterynarii. W programie imprezy zaplanowano także pokazy „psich umiejętności” oraz szereg propozycji aktywizujących duet właściciel- zwierzę”, jak np. „ścieżkę zdrowia dla dwojga”. Przewidziano także liczne atrakcje dla dzieci oraz ciekawe konkursy z nagrodami. A to wszystko po to, by uświadomić właścicielom, jak niebezpieczna może być otyłość dla ich czworonożnych podopiecznych. 

Wspólnie z internautami

Ponadto, tegoroczna edycja obejmuje szereg działań angażujących internautów. Już rozpoczął się  konkurs „Ważą się losy psów i kotów, czyli odchudź z nami swoje zwierzę”. Aby wziąć w nim udział, należy przesłać uzasadnienie, dlaczego to właśnie Twój pies czy kot powinien stracić zbędne kilogramy. Nagrodą w konkursie będzie terapia odchudzająca, prowadzona pod kontrolą lekarza weterynarii. Więcej informacji na temat konkursu można odnaleźć można na stronie www.otylosczwierzat.pl oraz na profilu firmy Royal Canin: https://www.facebook.com/royalcaninpolska. W działania na rzecz kampanii zaangażowani są również blogerzy, którzy na łamach swoich dzienników internetowych prowadzą działania edukacyjne na temat otyłości i zagrożeń zdrowotnych, jakie łączą się z otyłością oraz apelują do swoich czytelników o uważną kontrolę wagi swoich zwierząt.

Grupa ekspercka wspierająca projekt

Z projektem od samego początku związana jest Grupa Ekspercka składająca się z wybitnych specjalistów z zakresu zdrowia i żywienia zwierząt, która wspiera działania od strony merytorycznej. W jej składzie znaleźli się prof. dr hab. Piotr Ostaszewski, prof. dr hab. Roman Lechowski, dr n. wet. Agnieszka Kurosad, dr n. wet. Michał Jank, dr inż. Jacek Wilczak oraz lek. wet. Agnieszka Janeczek. W ramach inicjatywy „Lekarze weterynarii w walce z otyłością zwierząt”, lekarze weterynarii z całej Polski wzięli udział w cyklu szkoleń dotyczących otyłości, które odbyły się w Warszawie, Katowicach, Gdańsku oraz we Wrocławiu. Partnerem kampanii edukacyjnej „Ważą się losy psów i kotów. Stop otyłości” jest firma Royal Canin. Więcej szczegółów na temat kampanii znajduje się na stronie internetowej: www.otylosczwierzat.pl

Koalicja na lata? S. Kowalczyk wiceburmistrzem

Email Drukuj

Z dniem 2 maja na stanowisko wiceburmistrza przez Krzysztofa Grabkę powołany został Stanisław Kowalczyk z klubu radnych "Zwyczajni Razem". Przed tygodniem w momencie odwoływania Krzysztofa Czopka z funkcji wiceprzewodniczącego rady nowi sojusznicy głosowali już razem, ale jakoś skrywali to co było widoczne gołym okiem. W poniedziałek, w ratuszu na konferencji prasowej zdecydowano jednak porozumienie uznać za sukces zwaśnionych przez lata stron, o czym ma się dowiedzieć za pośrednictwem mediów opinia publiczna. Celował w tym burmistrz Krzysztof Grabka, który wydał stosowne oświadczenie. Publikujemy je w całości. Na pierwszy rzut oka w kontekście ostatnich wydarzeń uderza sformułowanie, "że, decyzja o naszej współpracy nie zapadła nagle. Była wynikiem rozmów prowadzonych już od pewnego czasu". Czyżby to oznaczało, że manewr z zatrudnieniem Miłosza Czopka, był tylko elementem gry politycznej pomiędzy stronami? Szersza relacja i komentarz z konferencji w dniu jutrzejszym.

"2 maja br. powołałem na stanowisko II Zastępcy Burmistrza Pana Stanisława Kowalczyka. Rozpoczynamy tym samym współpracę nie tylko w Urzędzie Miasta i Gminy we Wschowie, ale również w Radzie Miejskiej na płaszczyźnie klubów radnych.

To bez wątpienia historyczna decyzja. Do tej pory, przez wiele lat środowiska nasze trwały w opozycji wobec siebie. Ostatni okres pokazał jednak, że coraz częściej nasze dyskusje i spory prowadzone były bez nadmiernych emocji, w duchu wymiany merytorycznych argumentów. Stworzyło to możliwości zauważenia, że na wiele istotnych dla naszej gminy spraw patrzymy podobnie.

Decyzja o naszej współpracy nie zapadła nagle. Była wynikiem rozmów prowadzonych już od pewnego czasu. Przeprowadziliśmy konsultacje z radnymi naszych klubów oraz naszymi współpracownikami spoza Rady. Uważamy, że to historyczne pojednanie daje Wschowie wielką szansę na stabilną, zgodną z wolą większości naszych mieszkańców pracę samorządu gminnego w myśl przysłowia "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje".

W Urzędzie Pan Stanisław Kowalczyk będzie opowiadał za pracę dwóch wydziałów: Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Infrastruktury oraz Gospodarki Lokalowej i Nieruchomości. Jego doświadczenie samorządowe pozwoli również na wspieranie Pana Andrzeja Nowickiego w organizowaniu codziennej pracy naszego urzędu.

Jestem przekonany, że nasza współpraca pozwoli na skuteczne rozwiązywanie piętrzących się ostatnie przed polskimi samorządami problemów oraz przyczyni się do stworzenia stabilnych warunków do rozwoju Miasta i Gminy Wschowa na długie lata.

Krzysztof Grabka

Burmistrz Wschowy

Dzień Flagi coraz popularniejszy

Email Drukuj

bialo_czerwonaPo raz dziewiąty na maszty  i miejsca do tego przeznaczone powędrowały flagi w biało - czerwonych barwach z powodu uchwalenia roku Święta Flagi. Pełna nazwa brzmi Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej, a ustanowił je Sejm 20 lutego 2004 roku. Tu ciekawostka. Senat zgłosił propozycję, aby 2 maja był dniem Orła Białego, Sejm uhonorował jednak bardziej flagę. Z badań prowadzonych przez pracownie społeczne wynika, że szybko zaakceptowaliśmy to święto. - Nie budzi ono żadnego sprzeciwu społecznego. Wokół barw narodowych gromadzimy się od wieków, giną różnice polityczne i klasowe - tłumaczyła zjawisko rosnącej popularności tego święta dr Barbara Fedyszak. Potwierdzają to firmy produkujące flagi wskazując na rosnące rokrocznie zamówienia i sprzedaż. - To już nie tylko instytucje i urzędy, które mają ustawowy obowiązek, ale wielu Polaków kupuje flagi po prostu do domu. -  mówi właściciel jednej z poznańskich małych firm krawieckich, które w sprzedaży tego asortymentu szuka okazji zwiększenia przychodów. Obchodom święta sprzyja okres na kiedy ono przypada. Czas między 1 i 3 maja od lat związny jest z używaniem flagi stąd ciężko jest zapomnieć o jej wywieszeniu. "Liderami" w honorowaniu państwowych barw są Skandynawowie. W Szwecji, w Danii nikogo nie dziwi, kiedy flaga na masztach wisi przez cały rok. Te w tym celu przed swoimi domami potrafią stawiać zwykli obywatele. (pj)

K.Czopek odwołany. Polityczna porażka koalicji

Email Drukuj

krzysztof_czopekOpuszczone głowy, ukradkowe spojrzenia, niewesołe miny gościły na twarzach większości radnych podczas czwartkowej sesji, gdy jeszcze wiceprzewodniczący rady, Krzysztof Czopek odczytywał swoje oświadczenie w związku z wnioskiem o jego odwołanie złożonym przez siedmiu radnych. Grupie radnych koalicji rządzącej  i dołączającej do nich grupie związanej ze Stanisławem Kowalczykiem oraz burmistrzowi Krzysztofowi Grabce musiało być kolokwialnie mówiąc naprawdę "łyso" z powodu niepoważnego politycznego zamachu na funkcję wiceprzewodniczącego. Do tego stopnia, że przewodniczący rady Franciszek Baśczyn przechodząc do tego punktu szybko odczytał wniosek i chciał rozpocząć tworzenie komisji skrutacyjnej do liczenia głosów. Powstrzymał go Krzysztof Czopek, który poprosił o uzasadnienie wniosku oraz odczytanie nazwisk siedmiu radnych wnioskujących o odwołanie. Radca prawna urzędu przytoczyła punkt ustawy, z którego wynika, że uzasadnienie nie jest konieczne. Przewodniczący odczytał nazwiska siedmiu radnych wnioskujących o odwołanie. Wtedy Krzysztof Czopek odczytał oświadczenie, które opublikujemy w późniejszym terminie. Ponieważ nie trzeba było uzasadniać wniosku nie miał komu zadać pytań.  Mylił się jednak z obecnych na sali ten kto sądził, że skoro pod wnioskiem podpisała się wymagana minimalna liczba radnych to są szanse na zachowanie funkcji przez K. Czopka. Tym bardziej, że swoją deklarację złożyli radni Porozumienia dla Rozwoju. - Jeszcze na początku tej kadencji wnioskowaliśmy o to aby każdy klub w radzie miał swoją reprezentację w postaci wiceprzewodniczących rady. Większością głosów koalicji rządzącej, w sposób demokratyczny odrzucono naszą propozycję. W związku z tym radni naszego klubu nie wezmą udziału w tej politycznej akcji i wstrzymają się od głosu - oświadczył radny Fabian Grzyb. Niestety dla Krzysztofa Czopka szybko okazało się dlaczego wielu radnych podczas przebiegu tego punktu obrad zachowywało się nad wyraz milcząco. Grupa za odwołaniem w trakcie głosowania wzrosła do dwunastu. Przeciw było czworo radnych troje wstrzymało się od głosu. Nowym wiceprzewodniczącym został zgodnie z przypuszczeniami Jacek Kowalczyk. Teraz wypada tylko poczekać na ogłoszenie o zatrudnieniu na stanowisku wiceburmistrza  przez Krzysztofa Grabkę, Stanisława Kowalczyka, który zrzekł się mandatu radnego.

Na wczorajszej sesji koalicja burmistrza mogła publicznie ogłosić sukces o pozyskaniu do swego pomysłu rządzenia Wschową kolejnych radnych. Gdyby to miało miejsce, wszystko mogło się odbyć w świetle reflektorów i zostać ogłoszone mediom, jako kolejny sukces burmistrza. Wtedy też samo odwołanie Krzysztofa Czopka, ojca byłego radnego i wiceburmistrza nabrałoby innego znaczenia. Tymczasem do tego nie doszło. Obecnym na Sali obserwatorom pozostał głęboki niesmak poczucia uczestnictwa w marnym spektaklu kupczenia funkcjami i stanowiskami. - Czy widział ktoś, żebyśmy coś podpisywali? - odpowiadał w kuluarach zdenerwowany pytaniem dlaczego nie doszło do formalnego poszerzenia koalicji jeden z radnych grupy skupionej wokół Stanisława Kowalczyka. Istnieją poważne przesłanki, że na razie burmistrz może być spokojny o lojalność nowych sojuszników. Czas pokaże na jak długo. Trudno jednak nie oprzeć się pytaniu do czego burmistrzowi i jego radnym potrzebny jest ten sojusz? Większość mają już od dawna. Czy dlatego, że jest tak dobrze, czy zupełnie odwrotnie? W takiej formie i w taki sposób jak oglądaliśmy to na sesji może jest to sukces braci Kowalczyków, ale rządzącej do tej pory koalicji z pewnością nie.

Dariusz Przybylski

Strona 1 z 32

Reklama