Saturday, May 19th

Ostatnia aktualizacja05:04:02 AM GMT

Jesteś tutaj:
Reklama

Rocznica wyzwolenia (?) miasta

Email Drukuj

IMG_7414meDziś, 31 stycznia przypada kolejna rocznica przejęcia Wschowy, przedwojennego Fraustadt, przez wojska radzieckie Armii Czerwonej, nazywana ciągle przez niektórych wyzwoleniem. W znacznej części miast Polski zachodniej, gdzie miasta należały do Niemiec, choćby w pobliskim Głogowie odchodzi się od obchodów takich uroczystości na rzecz wspomnienia zdarzeń wojennych. We Wschowie w dalszym ciągu niestety kultywowana jest rocznica wyzwolenia - tak zapraszał na uroczystości wydział promocji -  co trwale w świadomość Polaków, szczególnie przesiedlonych zza Buga, wbijały za pomocą intensywnej propagandy władze komunistyczne utrwalając jałtański porządek Europy. "Wyzwolenia" obchodzone niezwykle mocno w tych miastach  w latach powojennych, zgodnie z zamierzeniami  propagandy miały uzasadniać w ten sposób polski sukces w ramach działań wojennych. Miało to także za zadanie zakryć radzieckie zdobycze dokonane na organizmie wschodniej części II Rzeczypospolitej. W efekcie takich "sukcesów" obszar Polski został znacznie zmniejszony, bo o ponad 20 procent, a miliony musiały pozostawić wielopokoleniowe majątki i gospodarstwa, za które rekompensaty nie doczekały się do chwili obecnej. Mimo wszystko z tej okazji przy pomniku upamiętniającym walkę bohaterów w obronie Ojczyzny na frontach II wojny światowej odbyły się uroczystości z okazji 67. rocznicy tego wydarzenia. Wśród zgromadzonych uczestników obecna była delegacja z Urzędu Miasta i Gminy Wschowa, Rady Miejskiej we Wschowie, delegacja Powiatu Wschowskiego. Nie zabrakło także przedstawicieli wschowskich szkół i przedszkoli, Straży Miejskiej, Straży Pożarnej oraz Centrum Kultury i Rekreacji. Po odsłuchaniu hymnu państwowego przy pomniku złożono kwiaty, a głos zabrał burmistrz Krzysztof Grabka. W organizację uroczystości zaangażowali się harcerze ZHP Wschowa. Może za rok podobne wydarzenie będzie miało inną, bardziej adekwatną nazwę, tak aby młodzież, a szczególnie harcerze mieli poprawne widzenie spraw? Doczekaliśmy przecież czasów by o historii mówić tak jak ona na to zasługuje, bez przesady w żadną stronę.
Dariusz Przybylski (fot.umig) 

Share

Reklama